Nów Lodowego Księżyca 18 stycznia 2026
Kategoria: Astrologia
„Co tam w duszy gra…”, czyli Nów Lodowego Księżyca
Przed nami pierwszy nów 2026 roku. I od razu wyjątkowy dla tych, którzy pragną rozwijać osobisty potencjał, podążając za głosem serca. Kosmos testuje bowiem wiarygodność naszych intencji. Zachęca do weryfikacji tego, co uważamy za strefę psychicznego, materialnego i fizycznego bezpieczeństwa. Stawia wyzwanie, by poszukać siebie dla siebie. Uświadamia, że nawet mędrcom najtrudniej przychodzi odkrycie sekretów ukrytych na dnie swojego serca.
Dokładna koniunkcja Słońca i Księżyca w Koziorożcu przypada 18 stycznia o 20:52 czasu polskiego. Niemniej wpływ energetyczny rozpoczyna się nocą 17 stycznia, a potrwa do wieczora 20 stycznia.
Podczas nowiu Księżyc i Słońce spotykają się w tym samym miejscu, tym razem 28 stopniu Koziorożca. W tle towarzyszą mu inne kosmicznych tête-à-tête o silnych wibracjach. Przy jednym stole toczy się trudna dyskusja Merkurego z Marsem w Koziorożcu. A nieco dalej Wenus i Pluton w Wodniku przyglądają się sobie z bliska, oceniając siebie nawzajem pod względem atrakcyjności i intencji. Swoje trzy grosze wtrąca też zadziorny i przekorny Uran, kusząc beztrosko, co by było, gdyby... Wspólnie nadają ton wibracji Nowiu Lodowego Księżyca 2026 roku.
Nów to taka faza lunarna, która niejako siłą natury budzi w nas potrzebę nowego, kształtowania od nowa. Wzmacnia też potrzebę materializacji tego, co w duszy drzemie, czekając na swój czas... Słoneczny Koziorożec to archetyp uosabiający tworzenie trwałych struktur, nastawiony na stabilizację, ale zbyt skostniały, by się rozwijać. Nie dostrzega, że jedyną trwałą w życiu pozostaje zmienność. A tę właśnie reprezentuje astrologiczny archetyp Księżyca, który w Koziorożcu w ogóle nie ma łatwego życia, bo jego natura zostaje stłumiona; emocje i wrażliwość pozostają pod kontrolą wewnętrznego cenzora. Paradoksalnie integracja koziorożcowego Słońca i Księżyca przynosi mądrość i dojrzałość emocjonalną wykutą w ogniu życiowych doświadczeń.
Ze względu na złożony wpływ merkuriańsko-marsowy bieżący nów w Koziorożcu daje również szansę, by uświadomić wagę słów, a przede wszystkim tego, aby były zgodne z naszymi świadomymi intencjami, nieskażone ani nadinterpretacjami, ani ignorancją…
Warto przypomnieć, że archetyp astrologiczny Koziorożca to taki etap rozwoju osobowości, podczas którego uwalniamy się spod nadzoru surowego ojca, bo zdajemy egzamin z odpowiedzialności i samowystarczalności. Przypomina też, że utknięcie na tym etapie grozi izolacją społeczną i zmarnowaniem indywidualnego potencjału.
Warto także pamiętać, że po etapie koziorożcowym przychodzi czas doświadczeń archetypu astrologicznego Wodnika. Nów Lodowego Księżyca 2026 roku wprowadza nas w jego aurę za pośrednictwem Wenus i Plutona w pierwszych stopniach Wodnika. Można to odczytywać jako zachętę, by uświadomić sobie, że tkwiąc w emocjonalnej i uczuciowej przeszłości, umieramy wraz z nią... Nadchodzi bowiem czas doświadczania wolności w osobistej sferze życia, a szczególnie przekroczenie tego, co daje fałszywe poczucie emocjonalnego czy finansowego bezpieczeństwa.
Jak zawsze podczas ważnych faz cyklu lunarnego zachęcam, by sięgnąć po techniki duchowe wzmacniające możliwości transformacji wewnętrznej. Serdecznie zachęcam do sięgnięcia po tradycyjną kontemplację, medytację „Kim jestem”. Medytacja może pomóc lepiej zrozumieć siebie w procesie zmiany i przekroczyć wewnętrzne blokady. Magia Księżyca w nowiu zachęca, by poczuć się dzieckiem Wszechświata i wysłać do niego pytanie, prośbę, by otworzyć się na głos wewnętrznego Opiekuna.
Jestem przekonana, że dodatkową inspiracją do ćwiczeń duchowych może stać się też symbol sabiański dla zodiakalnego stopnia Nowiu Lodowego Księżyca 2026 roku, czyli „Kobieta wróżąca z herbacianych fusów”. Można go interpretować rozmaicie. Cynicy oczywiście najpewniej powiedzą, że z fusów to można tylko herbatę wyczytać, a i na tym znać się trzeba… My jednak cynikami wcale nie jesteśmy. Wszak symbole sabiańskie powstały po to, by inspirować do odkrywania siebie. Zachęcają do poszukiwania ukrytych znaczeń, bo odzwierciedlają głęboki, intuicyjny wgląd w zbiorowe archetypy. A ten szczególnie. Radzi, by obudzić intuicję, zachęca do podążania za unikalnym, niewerbalnym, nielogicznym głosem własnej duszy. I nikt nam nie powie, co nam w duszy gra, co drzemie na dnie serca, póki sami nie podążymy za nim. To ta ścieżka, dzięki której odkrywamy siebie nieustannie, a podążanie nią chroni nas i daje poczucie pełni życia. Przypomina też, że na kolejnych etapach pojawią się pokusy i testy sprawdzające, na ile jesteśmy uczciwi i szczerzy wobec siebie samych…
Droga Czytelniczko, drogi Czytelniku, niech MOC duchowej miłości zawsze będzie z Tobą!
AUTOR ARTYKUŁU