Pomocnik
Sugestia
Sprawdź czy los Ci sprzyja. Nasi Eksperci odkryją przed Tobą Twoją przyszłość. Zadzwoń teraz na numer 708 788 265 (4,00 - 4,92 PLN z VAT/ min.) lub napisz sms o treści WRB.(swoje pytanie) na numer 7255 (2,00 - 2,46 PLN z VAT/ sms).

x Info-premium

Jeżeli nie możesz dodzwonić się na numery Premium Rate lub wysłać SMS prawdopodobnie został przez Ciebie przekroczony limit wynikający z nowej regulacji Prawa Telekomunikacyjnego. Udostępniamy informację o sposobie informowania abonentów przez Operatorów oraz o sposobie zwiększenia odgórnie nałożonych limitów.

Regulacja PT nie dotyczy usług takich jak: CALLBACK, TELEFON, SMSCHAT PRZEZ STRONĘ, MAIL. Te usługi nie posiadają limitów i funkcjonują tak jak do tej pory.

5700 Estelle 2013-02-19 91

Już nie mogę patrzeć na siebie w lustrze!!Chcę zniknąć z tego świata!!!

01 Estelle
POLSKI 
Promocja
Tarot Sennik Horoskop partnerski
Dziedziny: Uczucia Partnerstwo Finanse
Ekspert nie ma włączonych usług telefonów bezpośrednich. Wejdź na profil Eksperta aby zobaczyć metody kontaktu z Ekspertem
teraz niedostępny

„Chce mi się płakać, nie wiem czemu, ale mam takie poczucie, że wraz z obijającymi się o szyby kroplami deszczu, rozpływa się cała moja radość życia. To co sprawiało kiedyś przyjemność, dzisiaj jest źródłem frustracji i lęku. Nie umiem cieszyć się małymi sprawami, te troszkę większe sprawiają mi ogromną trudność. Uśmiech obcej osoby w tramwaju sprawia, że czuję się zakłopotany i nie odwzajemniam go. A przecież nie dzieje się nic co mogłoby powodować taki stan. Wokół mnie są kochające osoby, mam pracę, dwie ręce, dwie nogi i końskie zdrowie….”


Często słyszę od ludzi tego typu wyznania. Co sprawia, że nagle znika w człowieku radość życia i nie umie wykrzesać z siebie entuzjazmu?
Bywają w ludziach takie stany, takie doznania, których zrozumieć nie można. Kiedy patrzymy na to z boku wszystko wygląda pięknie, widzimy osobę ładną lub brzydką, dobrze ubraną lub nie przywiązującą do tego wagi, widzimy, że ktoś ma dwie ręce, dwie nogi, że ma oczy niebieskie i pociągłą twarz, ale nigdy nie zobaczymy tego co dzieje się w jego wnętrzu. Tam często dokonuje się jakiś przełom, rewolucja, szaleją niepokoje, a wewnętrzne lęki zabierają radość życia.


W życiu przychodzą takie momenty, kiedy człowiek zatrzymuje się i nie wie, w którą teraz stronę się zwrócić. Stara się latami budować coś i mimo przeciwności, strat idzie dalej do przodu, uparcie wierząc, że przeciwności hartują, uczynią go silniejszym. Z jednej strony ktoś podaje rękę w chwili zwątpienia, a z drugiej nadchodzi osoba, podcinająca skrzydła. Niewiele spraw przychodzi łatwo, w zasadzie można odnieść wrażenie, że nic nigdy nie otrzymujemy za darmo. Ciężar jaki człowiek niesie na swoich barkach nie pozwala rozwinąć skrzydeł. Kolejne straty i potknięcia, wcale nie motywują, za to przypominają o tym, że mimo ciężkiej pracy, jej efekty są jednak mierne. To męczy, zniechęca, demotywuje, aż pewnego dnia nadchodzi taka chwila, kiedy kolejna cegiełka w misternie tworzonej budowli odpada i przelewa się czara goryczy. Nie ma już siły by dalej żyć, oddychać, wierzyć, że kiedyś będzie lepiej... Człowiek nagle poddaje się depresji. Pojawiają się złe myśli..Gdyby tak można było zniknąć z tego świata, szybko i bezboleśnie, nacisnąć jakiś przycisk i ktoś załatwiłby to za nas... Czy jednak tak naprawdę nie chcemy już wtedy żyć? Powiedzmy sobie szczerze: czy chcemy umrzeć?? Każdy ma problemy, w każdej rodzinie jest jakaś czarna owca, każdy coś kiedyś zgubi, ale jest ktoś o kogo walczyć należy aż do końca. O siebie. Przestańmy myśleć o tym czego oczekują od nas inni, a zacznijmy skupiać się na tym, czego to my chcemy od życia, jak je widzimy, jakie są nasze dążenia. Każdy kto stoi z boku czy to rodzina czy przyjaciel czy nauczyciel w szkole, ma jakąś swoją wizję naszej osoby, tego co możemy robić, jacy jesteśmy, jednak tak na dobrą sprawę jedynie my sami znamy tą prawdę, to my jesteśmy jej właścicielami i mapę do swojego celu to jedynie my możemy naszkicować. Ludzie zawsze będą czegoś od nas oczekiwać, czegoś się spodziewać. Nie można dopuścić by ich oczekiwania były w sprzeczności z tym czego my chcemy. Każdy ma jakieś swoje „okulary", swój sposób widzenia świata. Nie da się przejść przez życie w pożyczonych okularach. Należy określać granice ingerencji nawet często życzliwych osób w to co robimy i określić czego MY chcemy. Czy nie łatwiej jednak zmienić to co jest nam znane niż iść tam gdzie nie mamy już mapy? Bez względu na to czy żyjemy czy umieramy, czy jesteśmy chorzy czy zdrowi, to ziemia i tak się dalej kręci, przybywa ludzi na świecie, zmieniają się pory roku. Mądrość naszych przodków, którzy często byli przecież niepiśmienni, polegała na tym, że odnajdywali siłę w kontakcie z naturą, uzależniali swoje życie od pór roku, poddawali się matce naturze. Współczesność, która niesie nam wiele ułatwień, odcina też drogę od tych najprostszych rzeczy. Czasami warto pójść do lasu, wsłuchać się w szum morskich fal, czy popatrzeć w gwiaździste niebo, zanurzyć stopy w górskim potoku, czy przytulić jakieś drzewo. Jesteśmy przecież małą cząstką większej siły. Natura cały czas, nieprzerwanie rozwija się, idzie do przodu, bez względu na to jak jest przez nas postrzegana. Nie zmienimy jej tak samo jak nie zmienimy swojego szefa w pracy czy złośliwej koleżanki. Nie rozwiążą się też nasze problemy, które narastały przez lata i wbijały się w nas jak ciernie. Możemy jednak zmienić swój punkt widzenia, zaakceptować to, że nie jesteśmy doskonali w oczach innych, ale przecież nie musimy tacy być.


Spotykam się z klientami, którzy przychodzą do mnie i mówią, że nie chcą żyć, że to wszystko nie ma sensu, że zawaliło im się życie. Widzę ludzi z naprawdę wielkimi problemami, którzy nie mają sił dźwigać już tego ciężaru. Ale życie to dar, nie tylko dla nas, także dla innych ludzi, dla bliskich, którzy żyją, a także dla tych którzy odeszli do innego świata. Oni liczą na naszą modlitwę, chronią nas i oczekują, że będziemy sobie radzić dzięki temu lepiej. Przyjdzie czas kiedy wszyscy się połączymy, ale nie możemy o tym decydować my -ludzie.


Oczywiście depresja jest chorobą, należy więc szukać pomocy u lekarza lub psychologa, ale także pracować nad sobą, a przede wszystkim nad tym abyśmy patrzyli na siebie z miłością, szacunkiem, dostrzegając mądrość boskiego planu. Tyle się mówi o miłości do bliźniego, jednak tylko wtedy będziemy potrafili naprawdę kochać innych, jeśli docenimy siebie i w sobie dostrzeżemy wyjątkową osobę zasługującą na tą miłość.


Jeśli ktoś mówi Wam, że nie jesteście dość dobrzy, odwróćcie się i szukajcie odbicia w prawdziwym zwierciadle swojej duszy, a nie oczach osoby, która prawdopodobnie Wam zazdrości lub uważa, że powinniście być tacy jak ona.


Uzyskaj profesjonalną poradę ezoteryczną lub życiową od tego Eksperta

teraz niedostępny
Estelle
Estelle
autor: Estelle, odwiedzin: 5700
"Wszelkie prawa zastrzeżone, treści chroniona prawami autorskimi. Żadna część nie może być wykorzystywana lub kopiowana w jakiejkolwiek elektronicznej, mechanicznej, fotograficznej lub innej formie zapisu bez pisemnej zgody autora"
Strona jest zarządzana przez firmę All Connect Sp. z o.o.
Copyright 1998-2019 © All Connect Sp. z o.o.