Rośliny domowe przyciągające złą energię
Rośliny doniczkowe kojarzą się nam z zielenią i spokojem, a co jeśli powiem Wam, że nie zawsze tak jest? Starochińska sztuka aranżacji przestrzeni znana także jako Feng Shui jak i pewne lokalne czy kulturowe wierzenia posiadają cały szereg roślin, które kumulują w sobie negatywną energię. Dziś pod lupę weźmiemy kilka przykładów roślin, którym przypisuje się zakłócenia lub blokady dobrej energii w domowej przestrzeni.
KAKTUS
Naszą listę otworzą kaktusy. Niekiedy już sam ich wygląd potrafi wzbudzić w oglądających niepokój, wszak nikt nie chce nadziać się na jeden z ich kolców. Feng Shui postrzega ostre ciernie i kolce jako generujące Sha Chi, czyli niszczącą agresywną energię, nazywaną często “energią tnącą”, lub “zatrutą energią”. Same kolce w domyśle mówią nam, że trzeba zachowywać co do nich dystans i odpowiednią przestrzeń. Odradza się zatem umieszczanie ich w miejscach odpoczynku, czy też spotkań z domownikami, bo mogą one wywoływać napięcia, kłótnie i ogólną nerwowość.
WRZOS
Wrzosy, choć zaskakujące na tej liście, w naszej kulturze Europejskiej kojarzone są raczej z cmentarzami i miejscami spoczynku. Choć piękne, to nie powinno się wnosić ich do domu, nie mówiąc o wykorzystaniu ich w ślubnych bukietach. Trend co do wrzosu jednak się zmienia i jest on wybierany coraz częściej jako popularna i lubiana ozdoba, warto jednak pamiętać, że kiedyś był on zwiastunem nieszczęścia, smutku i choroby. Ma on zastosowanie magiczne! W kulturze celtyckiej wierzono, że jest bramą pomiędzy światami a włożony pod poduszkę podczas snu miał wywoływać prorocze sny.
DRZEWKA BONSAI
Choć tradycyjna sztuka ich uprawiania do dziś budzi podziw, to energetycznie przypisuje się im ograniczenia, zahamowany wzrost i blokowanie naturalnego potencjału. Dlaczego tak jest? Sztuka uprawy roślin bonsai to tradycyjna metoda miniaturyzowania drzew i krzewów w płytkich naczyniach, a więc hamowania w sposób kontrolowany wzrostu i rozrostu, ograniczanie potencjału hodowanej rośliny, nic więc dziwnego, że obecność takiego drzewa w przestrzeni życiowej mogłaby wpłynąć negatywnie na kwestie finansowe, karierę oraz rozwój osobisty.
BLUSZCZ
W niektórych regionach mówi się o nim nie inaczej jak “wampir energetyczny”. Feng Shui natomiast ma nieco inne podejście. Bluszcz szybko rośnie i zajmuje kolejne przestrzenie, to też uważa się w tej filozofii za oznakę nadmiaru energii, który może być później bardzo trudny do opanowania. Odradza się umieszczanie go w sypialni, lub biurze. Istnieje też przekonanie, że bluszcz to roślina wywołującą konflikty w związkach bądź samotność, lepiej zachować ostrożność!
HOJA
To chyba jeden z najcięższych przypadków symboliki w dzisiejszym zestawieniu! Nazywa się ją płaczącą, ze względu na lepkie krople nektaru pojawiające się na jej kwiatach. W przesądach na temat tej rośliny mówi się, że przyciąga ona smutek, łzy, choroby a nawet problemy finansowe. Naprawdę ciężko dziwić się tej złej sławie, bo Hoja jest rośliną trującą i trzeba trzymać ją z dala od zwierząt czy dzieci. Nazywana kwiatem biedy, istnieją podania według których roślina ta rośnie lepiej, jeśli jest trochę zaniedbana, inne zaś mówią, że im lepiej rośnie i piękniej kwitnie, tym biedniejszy staje się jej właściciel.
PAPROĆ
Choć świetnie oczyszcza energię z otoczenia to jest równocześnie gąbką przyciągającą wszystko co jest “nie takie”. Należy jednak pamiętać o tym, że ten wielki odkurzacz potrzebuje ogromu energii życiowej do bujnego wzrostu, z tego też powodu nie zaleca się trzymania paproci w sypialni czy strefach relaksu, bo z naprawdę pożytecznej rośliny może ona zostać energetycznym wampirem a my skończymy z bólem głowy, chronicznym zmęczeniem, lub w najlepszym wypadku niewyspaniem. Warto ją jednak mieć w salonie bądź biurze, gdzie sprawdzi się zdecydowanie lepiej!
Wybierając domową roślinę, warto nie tylko kierować się łatwością uprawy, ale i tym co, może wnieść do naszego domu. Mam nadzieję, że artykuł ten pomoże Wam ustrzec się od wyrobu roślin, które mogłyby przysporzyć Wam kłopotu!
AUTOR ARTYKUŁU