Moje spotkanie z portalem
Moje spotkanie z portalem.
Mili Państwo, z serca dziękuję wszystkim,którzy zagościli tu,by przeczytać kilka poniższych słów.
Jestem generalnie nietypową osobą. Moja obecność na portalu WróżbyOnline również do typowych nie należy. Powiedziałabym o sobie, że stoję – jednocześnie, po dwóch stronach „barykady”…
Ponad półtora roku temu, mój kontakt z portalem miał miejsce po raz pierwszy; pisałam, rozmawiałam, z wieloma doradcami – najlepszymi z najlepszych. Dziś, z pewną nieśmiałością, mogę nazwać niektórych z nich Ezoterycznymi Przewodnikami. Pisałam wtedy w komentarzach szczere słowa na temat ekspertów, porad i wiele dobrych słów na temat portalu. I choć zmienił się on diametralnie, będzie zawsze bliski memu sercu. Za jego przyczyną, spotkałam wiele wyjątkowych osób, ekspertów z krwi i kości, ale dwóch z nich z nich cenię najbardziej. Dzięki nim zamknęłam za sobą przeszłość, a przynajmniej tę jej najtrudniejszą część, odłożyłam na odpowiednią półkę, zrozumiałam wreszcie siebie, a to ułatwiło mi zrozumienie i rozumienie innych. I choć niezbadane są Wyroki Boże, już to wszystko, co spotkało mnie do tej pory jest dla mnie Darem Losu. Mam cichą nadzieję, że to dopiero początek drogi.
Szczerze dziękuję wszystkim, którzy byli ze mną w trudnych chwilach, którzy mnie wspierali dobrą radą i mądrym słowem i ciepłymi myślami, którzy wykazali się wielką cierpliwością, wytrwałością, w walce ze mną – o mnie. A jeszcze bardziej dziękuję tym wszystkim, którym swoją rutyną, nie udało się przeszkodzić mi w wędrówce poprzez tunel życia, w kierunku światełka nadziei. Tak działo się wtedy, gdy moja intuicja buntowała się przeciwko „dobrym radom”, próbującym skierować mnie w innym kierunku, niż ten, który wytyczało moje serce. „Daj sobie spokój, po co ci to ”- nie zawsze przynosi spokój. I dobrze, że tak się dzieje, bo wszystko, co dobre, wszystko, co cenimy sobie potem, rodzi się w trudzie. Ezoteryka, karty, wróżby – nie przeżyją za nas życia, one tylko wskazują przyczyny i skutki, kierunki działania i ich rezultaty. Wyboru musimy dokonać sami. I to my sami, jesteśmy kowalami własnego losu, a kowalstwo to ciężki fach. To fragment mojego komentarza pisanego jednemu z ekspertów:
(…) Dobre Anioły znajdują drogę nawet w najbardziej "zakręconym labiryncie" problemów. Trudną, bo trudną, ale rzeczy łatwe potrafi wielu. Dziękuję za to i proszę o jeszcze:):):) (2008-10-14 22:42:15)
I jeszcze słowo do Administracji i Właścicieli WróżbyOnline.pl, bo przecież dzięki nim powstał ten portal, umiejscowiony w czasie i przestrzeni; jakby stworzony specjalnie dla mnie – i dla Ciebie, Drogi Czytelniku. I znów fragment mojego komentarza:
(…) Myślę też, ze serwis wróżbyonline i w znacznym stopniu Pana tu obecność przełamią złe opinie o internetowych serwisach ezoterycznych i liniach 0700-, gdzie niekoniecznie wiemy z kim rozmawiamy, bo rozmawiać z ekspertem a często znaczy to jego asystentem, który nie wiadomo, w czym asystuje, to zdecydowanie co innego niż rozmawiać z profesjonalnym doradcą, (…). (2008-08-15 11:37:59)
Portal przyciągnął mnie wieloma walorami: niedostępnymi nigdzie indziej ekspertami, wspaniałą szatą graficzną, dyskrecją, anonimowością – dostępnością bez konieczności podawania danych osobowych, możliwością doładowania konta bezpośrednio z telefonu komórkowego, poradami udzielanymi za pośrednictwem słowa pisanego i mówionego. Wszystko to jest ważne: wyjątkowi eksperci, szata graficzna, dająca wyciszenie, trochę tajemnicza, a jednocześnie przyjazna. Możliwość różnych form kontaktu:
- emaila - gdy trzeba od czegoś zacząć, wypisać się, zastanowić, gdy słowa więzną nam w gardle od nadmiaru myśli i pytań, gdy odpowiedzi są wnikliwe, dające do myślenia i zmuszające do myślenia;
- chatu, – gdy szukamy szybkiej odpowiedzi na niezbyt skomplikowane pytania – upływający czas nie jest sprzymierzeńcem wnikliwej analizy;
- różnych form rozmowy telefonicznej, – gdy potrzebujemy bezpośredniego kontaktu, rozmowy z drugim człowiekiem, analizy nurtujących nas problemów;
- sms - trochę dyskusyjny rodzaj kontaktu i porady. Dla mnie smsowy kontakt ma sens z małymi zastrzeżeniami. Jest to forma dialogu, wymiany myśli – właśnie forma chatu, ale – co ważne, bez widma upływającego czasu, w przypadku niezbyt skomplikowanych pytań umożliwiających odpowiedzi w krótkich zdaniach. Jest to, też dogodny sposób kontaktu, gdy ekspert i klient mają już ze sobą inne sposoby komunikacji, znają się z wcześniejszych rozmów, a teraz potrzeba krótkiej wymiany myśli. Szczerze przyznam, że smutek ogarnia mnie, gdy ktoś próbuje zamknąć swój los w 160 znakach, zadaje kilka pytań, na które żąda długiej odpowiedzi, a ja mam możliwość napisana też tylko 160 znaków .
Mocno związałam się z wróżbami online. Z klientki szukającej desperacko pomocy, poprzez ucznia-buntownika stałam się osobą pogłębiającą teoretycznie i praktycznie wiedzę ezoteryczną, zdobywaną poprzez wieloletnie doświadczenie życia codziennego. I tak, inspirowana przez życzliwe osoby, znalazłam się… po drugiej stronie „barykady”.
Przyznaję… choć ezoteryka w różnych formach gościła w mym życiu od lat, wahałam się długo, a na mojej decyzji głównie zaważyły argumenty, że będąc klientką tego właśnie portalu, mam inne spojrzenie na potrzeby, oczekiwania goszczących tu klientów oraz możliwości oceny najbardziej skutecznych form pomocy na różnych płaszczyznach.
Znam różne dziedziny ezoteryki, co nie znaczy, że w każdej z nich czuję się na tyle pewnie, by na nich opierać swe porady. Nie mam za to najmniejszych oporów, by zaproponować osobie ze mną rozmawiającej zwrócenie się do specjalisty z konkretnej dziedziny, jeśli uważam, że taka porada będzie skuteczniejsza od mojej.
W związku takimi doświadczeniami miałam jakąś swoją wizję rozwoju portalu. I może dobrze, a może szkoda, że niezauważoną. I tak wszystko przecież stało się dzięki osobom z obsługi, pracującym jakby „na tyłach”. Dzięki nim stałam się klientką, a później, trochę niechcianą osobą, bo trudną i wymagającą. Ale tak, jak ze szkolnych lat pamięta się najbardziej krnąbrnych uczniów i wymagających nauczycieli, tak w życiu wspomina się osoby może z trudnym charakterem, ale za to wyróżniające się z tłumu, niepokorne, nietuzinkowe. To wszystko mnie tylko motywowało do pracy i rozwoju. Dużo za mną, ale mam nadzieję, że to początek długiej jeszcze wędrówki po ścieżkach życia przeplatanego ezoteryką. I myślę, że w następnych krótkich felietonach podzielę się moimi refleksjami z tej krętej wędrówki.
Zakończę nietypowo, bo pytaniem – gdzie jest Słońce? Ja wiem gdzie jest jego jeden Promyczek. Skrył się gdzieś w moim i Twym Drogi Czytelniku sercu i rozświetla mroki duszy. A Tarotowa Karta Słońca, wraz z pozostałymi promieniami niech zawsze przyświeca Wszystkim : Pracownikom, Przyjaciołom, Gościom WróżbyOnline.pl
Dominika
Już po napisaniu całości jeszcze jedna refleksja. Mogłoby się wydawać, że moje pojawienie się na portalu po tej stronie "barykady" to takie łatwe, proste i przyjemne zdarzenie. Nic bardziej złudnego. Te półtora roku "bycia" klientką portalu - to moja aplikacja na doradcę. To godziny ciężkiej pracy miesięcznie, setki złotych miesięcznie wydane na dokształcanie się, połączenie w jedną całość wieloletniego doświadczenia i wiedzy teoretycznej. Mnóstwo czasu spędziłam na konsultacjach z najlepszymi doradcami i dalej to robię. To Oni wielokrotnie mobilizowali mnie stwierdzeniami, że już najwyższy czas znaleźć się na WróżbyOnline w ich gronie. Wcale się tego nie wstydzę .Uważam, że stać się "królikiem" własnych doświadczeń nie przynosi ujmy, wręcz przeciwnie. Wszystkim, którzy są ze mną przez cały czas, nieustannie mi pomagają, pilnują i dopingują tą drogą po raz kolejny wyrażam swą wdzięczność. Tym, którzy sceptycznie podchodzą do mojej pracy - również, bo w ten sposób mobilizują mnie do jeszcze bardziej wytężonego wysiłku. Na tym między innymi polega wyjątkowość portalu WróżbyOnline.pl i pracujących tu osób - na umiejętności dzielenia się zdobytą wiedzą, doskonalenia się – wszystko dla dobra klientów.
Dziękuję za poświęcony czas tym, którzy dotarli aż do tego miejsca. A jeśli uznacie Państwo, że nie był to czas stracony, "zdalny" uśmiech, który pojawił się na Waszej twarzy, będzie dla mnie wielką nagrodą.
