Sen
Kategoria: Wróżby ogólne
Czy bać się snów?
Trzy osoby przedstawienia.
Trzy koleżanki, w tym dwie są tarocistkami, z wykształceniem humanistycznym, trzecia – terapeutką, doktorem nauk medycznych (psychiatrą) i magistrem psychologii.
Trzy koleżanki z ławy szkolnej spotykają się co dwa, trzy lata, przy okazji Święta Zmarłych. Spędzają ze sobą kilka dni w mieszkaniu jednej z nich; obecnie każda mieszka w innej części świata.
Rozmowy o znajomych, przyjaciołach, wspomnienia z wypraw w czasach studenckich, wspólne śledzenie forów w „naszej klasie”, oglądanie telewizji. Ot, takie zwykłe-niezwykłe spotkanie po latach, ale niezwykłe z powodu pewnego snu.
Otóż rano jedna z koleżanek, zresztą wróżka, głęboko wierząca w symbolikę snu, interpretująca sny zawodowo, budzi się przerażona, straszny sen!
Właśnie symboliczny sen, kilka znaków, które trzeba natychmiast prześledzić, a najtrudniej wyjaśniać sobie samemu…
Jakie symbole?
Cmentarz, podróż, błądzenie, przesiadki w drodze na cmentarz, skarb ukryty gdzieś nad wodą, kanie z polany leśnej, napad rabunkowy, kot, reklama, bałagan w komputerze, psy, które robią śmietnik w całym pokoju.
Całego snu koleżanki opowiadać nie będę, powiem tylko, że istotnie – symboli wiele, gdyby prześledzić jakikolwiek sennik, to strach…
Tymczasem psycholog wyjaśnia. krok po kroku. każdą scenę z owego snu.
Cmentarz – rzecz prosta, po to się spotkały, by wspólnie pójść na groby.
Jedna z koleżanek, która ten koszmar senny przeżyła, nie ma orientacji w terenie. Każda wyprawa do nowego miejsca, nawet do starego, ale rzadko odwiedzanego, jest stresem: trafi/nie trafi, więc przesiada się i jedzie tak, jak zapamiętała, gdy po raz pierwszy tam była, ale bez przekonania, a może zabłądzi?
Napad nad jeziorem i skarb tam ukryty – to nic innego, jak streszczenie programu z nocnej telewizji o zbrodniach.
Kanie są wspomnieniem z grzybobrania, które poprzedniego wieczoru przywołały w pamięci i wspomnienia, jak smażyły je przed domkiem kempingowym, właśnie nad brzegiem jeziora.
Psy – wszystkie trzy panie mają psy, a dwie z nich psa i kota, więc nie obyło się bez rozmów o pupilach.
Bałagan w komputerze – jednej z pań psuł się sprzęt, z czego zwierzyła się koleżankom; przed oddaniem go do serwisu, postanowiła zrobić porządki i skopiować, na wszelki wypadek, co się da, resztę wyrzucić
Bałagan w komputerze – wspomnienie oglądanego wcześniej satyrycznego rysunku, przedstawiającego blondynkę, która łapie znikające z pulpitu ikony.
Reklama – to nic innego, jak przerywniki w czasie oglądania filmu o napadach.
Psy robiące bałagan są wspomnieniem opowiadania o szczeniakach, które gryzły wszystko, co im wpadło w łapy.
Zatem sen wyjaśniony, żaden z symboli nie budzi grozy, przedstawia po prostu to, co się działo; to, o czym kobieta myślała przed zaśnięciem.
Jaki morał z tego opowiadania?
Oczywiście, są jednostki, które miewają sny prorocze, tego nawet psycholodzy nie negują, ale są to jednostki; w pozostałych przypadkach jest to najczęściej projekcja poprzedniego czy poprzednich dni, wspomnienie przeczytanych tekstów, obejrzanych filmów i zdjęć, rozmów z ludźmi i odwzorowanie całego „śmietnika informacyjnego”, który zbieramy do naszej głowy, czyli pamięci.
Można by tu rozpisywać się na temat rodzajów pamięci, przedstawić cały wykład na temat pamięci dowolnej czy mimowolnej i wtedy interpretacja snu stanie się łatwiejsza, ale moim celem jest przekazanie, że nie należy zaraz po przebudzeniu – sięgać po sennik, nie powinno się dorabiać ideologii do czegoś, co, być może, nie istnieje wcale. Warto przypomnieć sobie zdarzenia, które mogły nam utkwić w pamięci, sytuacje, które wywarły na nas wrażenie, ale o których zapomnieliśmy na chwilę lub nie możemy pamiętać, łapiąc się w tym czasie za głowę „co to będzie, śnił mi się pogrzeb”.
Jesteśmy w XXI wieku, nauka idzie do przodu, problemy jeszcze kilka lat temu nierozwiązywalne, przestały być problemami.
Naturalnie, nie będę negować czegoś, czego nie umiemy wyjaśnić i mówić, że to nie istnieje.
Chcę tylko powiedzieć, że warto częściej podchodzić do swoich spraw z poczuciem humoru i ze zdrowym rozsądkiem, a na pewno nie wpadać w panikę z powodu snu.