Tytuł: Czy zadałeś sobie kiedyś takie pytanie: Co z ciebie zostanie gdy przestaną pociągać za sznurki?
Jeżeli człowiek ciągle potrzebuje bodźców z zewnątrz, stymulowania, absorbowania, musi mieć ciągle dostarczane emocje ze świata zewnętrznego, to już oznacza zbliżanie się do pustki wewnętrznej, a co za tym idzie problemy emocjonalne, prowadzące do depresji.
Jeżeli człowiek nie czuje się dobrze sam ze sobą, nie znajduje dla siebie zadań, nowych wyzwań, lub tylko normalnych codziennych, prostych zajęć, to znaczy, że ma problem.
Bóg potrzebuje rozpaczliwie naszej miłości. Tego uczucia, które jest tworzone w duszy ludzkiej, tej części człowieka, którą nazywamy boską.
Jeżeli jesteśmy skierowani tylko na świat zewnętrzny, to ten świat zmieniony, wynaturzony, chory, ciągle się czegoś od nas domaga. Żeby zrealizować i wypełnić jego żądania, musimy dawać swoje emocje, uczucia, pracę, siły i czas. I nic nie pozostaje dla wnętrza, dla duszy, wyjaławiamy się, spustoszenie jakie czynimy w naszej duszy przygniata nas, ogłupia, zasmuca, zniewala i zmienia nie do poznania.
Stajemy się narzędziem w mocy złej energii, która nami kieruje, manipuluje, rządzi. Jesteśmy bezwolni, słabi i nieszczęśliwi. Przegrywamy walkę o naszą duszę, nasze emocje pozytywne, otwarcie na świat zewnętrzny.
Co robić, aby mieć siłę wewnętrzną, która nie pozwoli nami zawładnąć?
Powinniśmy przestawić nasze myślenie z dążenia do brania i zdobywania, na dawanie i pomoc innym.
Musimy zmienić naszą świadomość, która przez ostatnie kilkadziesiąt lat, została zdeformowana, zdeprawowana, ogłupiona i wyprowadzona na manowce. To co w tej chwili wyprawiają siły zła z człowiekiem, jest zatrważające i zdaje się nieuchronne.
Wszystkie informacje, mające na celu ostrzec ludzi, przed kroczeniem dalej drogą do zagłady, drogą jedynego dążenia czyli zaspokojenia materialnego, wizerunku, bogactwa, są wyciszane i zagłuszane, lub wręcz wyszydzane.
Człowiek stał się przedmiotem, który ciężko pracuje, dążąc do sławy, władzy, popularności, za wszelką cenę, sprzedając się bez reszty.
Sfera zewnętrzna, zapanowała całkowicie, kupujemy to co reklamowane, markowe, harujemy, żeby kupić nową formułę, zabijamy się, żeby zdobyć nowy model.
To nie świat zwariował, to ludzie są ogłupieni i zmanipulowani do niewyobrażalnych granic. Głusi na płacz własnej duszy, która kona w ich sercach, zimna, pusta, zrozpaczona, bezradna.
Bóg potrzebuje naszej miłości, którą może wytworzyć tylko nasza dusza, Bóg wzmacnia się tą miłością, raduje, ona daje mu siłę i potem może pomagać nam, we wszystkim o co go poprosimy, co jest dobre, szlachetne i związane ze światem duchowym. "Prości, a będzie wam dane".
Przestańmy żądać i brać od świata, ludzi i Boga, zacznijmy dawać, ludziom, światu i Bogu.
autor: Kasjopeja, odwiedzin: 321
"Wszelkie prawa zastrzeżone, treści chroniona prawami autorskimi. Żadna część nie może być wykorzystywana lub kopiowana w jakiejkolwiek elektronicznej, mechanicznej, fotograficznej lub innej formie zapisu bez pisemnej zgody autora"