Ideał - czy musisz nim być?
Kategoria: Miłość i związki
Znajdujemy się w epoce reklam, modeli do naśladowania, różnych wzorców doskonałości. Kultu młodości i nieskazitelnej urody, silikonu. Jeżeli te wzorce traktujemy zbyt poważnie, to popadamy w kompleksy, psują nam humor. Nawet najbardziej zadowolony z siebie wpadnie w zły nastrój. Reklamy powodują, że poczucie własnej wartości wielu z nas zanika, maleje. Bo np. która z nas ma sylwetkę Naomi Campbell? Albo naszej rodaczki, modelki Ani Rubik, czy ślicznej pogodynki Dorotki, która do tego jeszcze super tańczy w T z G.?
Prawie żadna z nas, tak świetnie nie wygląda. /i nie musi/ Albo też żaden z naszych mężczyzn nie wygląda jak czołowy gwiazdor kina. Nie ma "takiego" torsu, głosu, ani umięśnionych pośladków, a do tego ma problemy w pracy. Wiemy, że Gilette jest najlepsze dla naszego mężczyzny, a nie stać nas na najnowszy model Reno, ani nawet Skody. A czy tak naprawdę o to chodzi? Żeby wyglądać jak gwiazda, model czy modelka? Te reklamowane symbole urody, powodzenia i sukcesu, niejednokrotnie mają "skopane" życie prywatne. Cierpią tak jak my, na pospolite dolegliwości, popadają w nałogi, depresje. Wśród tych wzorców z reklam, są tacy, którzy uważają,że nos mają nie taki jak powinien być, nogi za chude, włosy za rzadkie. Myślę, że słynna MM chętnie zamieniłaby się w szarą myszkę z Pcimia Dolnego, aby mieć szczęśliwe życie, rodzinę, i tzw. święty spokój. Miała, jak to się mówi "wszystko" - urodę, była podziwiana na całym świecie jako aktorka, pożądana, bogata a przy tym tak bardzo samotna, wykorzystywana, nie rozumiana przez nikogo. Uważała siebie za nieciekawą kobietę, wiele chciała w sobie zmienić.Tysiące kobiet do dziś zazdrości jej urody, sylwetki, tego niepowtarzalnego czaru. Pod tym urokiem krył się smutek, ból, samotność.
Każdy z nas, i Ty też, jest indywidualnością, ma w sobie coś niepowtarzalnego, jedynego na świecie, cudownego i przepięknego. Wydobądź to z siebie, staraj się siebie polubić, zaakceptować. Nie wyglądasz jak Leonardo di Caprio, Paweł Małaszyński czy Aneta Kręglicka, ale za to masz np.piękne włosy, umiesz świetnie gotować, robisz najlepsze sałatki, dajesz bliskim oparcie, jesteś zaradny, kochają Cię. Potrafisz słuchać, doradzić, świetnie tańczysz, dekorujesz, tylko Ty potrafisz naprawić coś czego właściwie nie da się naprawić. Uwierz w siebie.
Nie myśl o sobie źle, bo to są tylko Twoje wyobrażenia. Możesz zacząć je zmieniać. Już teraz.
Niska samoocena, niewiara w we własne możliwości, da się odczytać z wielu różnych sygnałów, np. z postawy sylwetki. Jeśli masz złe mniemanie o sobie, to zazwyczaj kulisz się i garbisz, chowasz w siebie.Pochylasz głowę, cofasz brodę. Mówisz niepewnie, cicho. Unikasz towarzystwa, stajesz się ponurakiem. Trzeba to zmienić. Wyprostuj się, uśmiechaj do wszystkich, patrz im w oczy. Postaraj się w różnych sytuacjach, kiedy czujesz się nieszczególnie, wyprostować ramiona, podnieść głowę, patrzeć w oczy. Sprawdź, czy to coś zmienia? Nie masz się czego bać.
Wszystko zależy od Ciebie. Nie od cm wzrostu, czy kg wagi, ani od koloru i ilości włosów czy oczu, zależy Twoje powodzenie, sukcesy. Nie we wszystkim musisz być dobry, a z pewnością jest coś, w czym jesteś najlepszy. Mimo tego, że nie wyglądasz jak z żurnala. Twoje szczęście zależy tylko od Ciebie, od tego, jak pokierujesz własnym życiem. Nie marnuj ani chwili, nie przejmuj się tłuszczykiem na brzuchu, tym, ze nie masz białych zębów jak Tatiana Okupnik, a Twoja sukienka nie ma świeżego koloru, bo nie nosisz w torebce płynu do płukania tkanin. Jesteś potrzebny, masz wiele do zrobienia.
Magia jest w Tobie, jesteś wyjątkową osobą, uwierz.