Nowość! Płacisz za usługę bez kosztów operatora z całego świata! Dzwoń bezpośrednio ze strony!

Uciekająca energia

Kategoria: Wróżby ogólne

Uciekająca energia

Czemu boimy się cieni w lesie, jeśli w naszych miastach i domach jest ich znacznie więcej?

Wielu ludzi całe swoje życie traci przez pochłaniające ich duchy. To, co kochali, o czym marzyli, wszystko, co dobre zamienia się w popiół. Są takie miejsca gdzie drzewa są porośnięte nowotworami, budynki jakby bardziej szare niż zwykle, mieszkańcy stoją w bramach uciekając w ostatni ratunek którym jest dla nich alkohol.


Typowy schemat slumsów prawda? Tylko przechodząc takim miejscem zadajmy sobie pytanie: Czemu akurat tu? Czemu mimo prób naprawy, budowania nowych kolorowych bloków cały czas tak bardzo czuć tu coś złego?
Każdy człowiek przeraziłby się widząc jak wiele dusz błądzi w astralu po takich miejscach. Zrozpaczone dusze zamknięte w ciągle tak samo odgrywanych scenach, bądź te, które posiadają wolną wole, tak jak My – żywi. Tyle, że zatrzasnęły się w tym świecie.


To jak żyjemy, w co wierzymy, do czego się przywiązujemy i z czym utożsamiamy ma wielki wpływ na to co się z nami stanie po śmierci.
Osoba, która przywiązuje paniczną wagę do swojego ciała, która nie wierzy w nic poza materią ma bardzo duże szanse po śmierci „zatrzasnąć się”, nie móc ulecieć z tego, co tak bardzo kochała. Tyle, że jest właśnie biernym obserwatorem swojego rozkładu i nie mówimy tu tylko o fizycznym rozkładzie. „Bezdomna Dusza” nie posiada narzędzia do pobierania energii z pokarmu, więc staje się coraz słabsza. Może rozpaść się w eterze, co tak naprawdę pomogłoby jej osiągnąć wyższe stany, ale może też w końcu zacząć szukać ciepłego źródła, którym najczęściej jest żywy człowiek. „Polowanie” jednak wygląda zupełnie inaczej niż możemy sobie to wyobrazić mieszkając w tym świecie. W astralu unoszą się miliony nici, są to przyjaźnie, Miłości, nienawiści miedzy ludźmi, ich przywiązania do idei przedmiotów, właściwie „pamięć” tego, co nami kieruje w życiu doczesnym. Duch może się wedrzeć między całą tą plątaninie tak, że go nie zauważymy. Połączy swój samotny świat z naszym światem. Będzie cały czas leżał w swoim dawno zmarłym ciele jednak swoją myślą będzie połączony ze swoim żywicielem. Żywiciel zaś będzie przyjmował nowe zachowania, przesiąkał powoli tą duszą, czasami jest to nawet widoczne w urodzie takiej osoby, sporadycznie nawet zmienia się jej zapach.


Przypadków może być naprawdę wiele. Często powodem uwięzienia duszy jest jakiś nałóg np. alkohol, wtedy dusza nie musi mieszkać w ciele, które i tak zaniedbywała. Może natomiast przesiadywać np. w ulubionym pubie ciągle powtarzając tą samą kolejkę. Gdy „podczepi się” do jakiegoś człowieka nagle zaczyna się w nim proces uzależniania. Sam nie wie, czemu tak się dzieje - przecież do tej pory jedno piwo mu wystarczyło podczas małego spotkania ze znajomymi. Teraz zaczyna pić prawie codziennie. Może też pobić swoją rodzinę, a potem nie pamiętać, że to zrobił. Bo to nie on. To duch alkoholika, którego poznał w barze.


Ze statystyk wynika, że aż 80% więźniów odsiadujących wyrok za zabójstwo nie pamięta swojego czynu - mówią, że coś nimi kierowało gdy stracili nad sobą kontrolę. Łatwo nam oceniać takich ludzi mówiąc, że są niezrównoważeni albo, że to wynik używek. Ale zadajmy sobie pytanie ile razy w życiu My straciliśmy kontrolę nad własnym ciałem? Jeśli do tego doszło to, co czuliśmy - czy czuliśmy się sobą, czy też kimś innym.


Zbłąkane duchy nie tylko przekazują ludziom swe cechy bądź powtarzane zachowania, ale i choroby (które zresztą są wynikiem powyższych). Bardzo wiele chorób dziedzicznych w dużej mierze wynika z podświadomego przekazywania między członkami rodziny pamięci ducha, a czasami i samego w sobie ducha. Zaś choroby które łapiemy przypadkowo często mogą wynikać z „podczepienia się” do nas, gdyż byliśmy w złym miejscu o złym czasie. Najłatwiej te zjawiska wytłumaczyć na zasadzie energetyki człowieka. Mamy siedem czakramów głównych, kilka tysięcy pomniejszych, oraz ciała subtelne: astralne, eteryczne, mentalne, przyczynowe i duchowe. Wszystko odgrywa swoją przypisaną role (której jednak nie będę tutaj przytaczał) i działa jak wielka harmonijna orkiestra. Nasze myśli kształtują energie subtelne: jeśli na co dzień myślimy o rzeczach pozytywnych i jesteśmy spokojni - takie też są nasze wibracje.

Jednak, gdy jest w nas złość, zawiść, uczucia niższe oraz gdy w głowie mamy chaos, energia może zacząć płynąć źle, co odbije się na całej orkiestrze naszego bytu. Np. stany lękowe przed gwałtem ciągle powtarzane przez kilka lat mogą przerodzić się w raka narządów płciowych. Natomiast przyzwyczajenia i nałogi tworzą wiry astralne między nami a ideami przedmiotów, przez co też odchylają i niszczą naszą harmonię tak, jakby podczas gry orkiestry wszedł ktoś na sale z zupełnie nowym instrumentem i zaczął wszystko zagłuszać. Wszystkie takie ubytki są w nas zapisywane, w naszych, mówiąc prosto, duszach. I tak jak to jest z dźwiękami nachodzą na siebie i takim nałożeniem jest właśnie opętanie. Nachodzące na siebie wibracje to nie tylko kwestia żywych i martwych. Jest to normalne zjawisko i tak naprawdę nasze zachowania, sposób bycia i różne cechy jak wiadomo nabywamy po rodzinie i otoczeniu, razem jesteśmy wielką orkiestrą. Dlatego matki zawsze boją się o towarzystwo swoich dzieci.

 

Duch jest groźniejszy od złego towarzystwa dlatego że pobiera bardzo dużo energii ze swojej „ofiary” przez co dominuje jej wibracje, do tego jeśli nie może przejść na drugą stronę znaczy to, że jego wibracje są na prawdę niskie albo trzyma go tu bardzo silny nałóg. Staram się w tym artykule lekko zacierać granice między żywymi a martwymi. Każdy z nas ma swój świat, światy się ze sobą łączą, duch różni się od nas tylko tym, iż jego świat jest bardzo odległy i samotny. Energię może z nas czerpać świadomie bądź podświadomie w równie dużej ilości żywy człowiek. Wielu zapewne jest znane zjawisko Wampiryzmu Energetycznego. Bardzo często przez chwile wysysają z nas siłę osoby chore, jest to normalne zjawisko, gdyż w tej symfonii wibracje niskie zagłuszają wysokie, by wspiąć się do ich poziomu. Wyrównać szereg. Nasze problemy, dolegliwości, nałogi w nas i przyjaciołach nie są żadną zemstą, karą od losu, są po prostu wynikiem pewnych wyborów i ruchów. Człowiek z ograniczonym zasięgiem percepcji czuje się czasem jak liść unoszony na wietrze przypadkowych sytuacji sprawiających ból. Jednak natura jest łaskawa i rodzi na swym łonie ludzi, którzy od dziecka widzą więcej. Takie osoby często mogą pomóc. Mam tu oczywiście na myśli Jasnowidzów, Egzorcystów, Uzdrowicieli. Pamiętajmy jednak, że najważniejszy jest umysł. To, jak i o czym myślimy kreuje całą matrycę energetyczną. Bez zdolności parapsychicznych myśląc pozytywnie nie przyciągniemy ducha ani wampira i będziemy grać symfonię kosmosu obok nieskończoności pięknych instrumentów, którymi są dusze.

"Wszelkie prawa zastrzeżone, treści chroniona prawami autorskimi. Żadna część nie może być wykorzystywana lub kopiowana w jakiejkolwiek elektronicznej, mechanicznej, fotograficznej lub innej formie zapisu bez pisemnej zgody autora"
Strona jest zarządzana przez firmę 4C sp. z o.o. Copyright 1998-2026 © 4C sp. z o.o.